15 Cze

Rosyjski system poboru opłat drogowych krytykowany przez Polaków

W listopadzie 2015 roku uruchomiono w Federacji Rosyjskiej elektroniczny system poboru opłat drogowych Platon. Choć od tego momentu minęło już dość dużo czasu, polscy przewoźnicy nadal mają z nim problemy i wypowiadają się na ten działania systemu krytycznie.

Pierwszy zarzut dotyczy zbyt małej ilości urządzeń pokładowych do poboru opłat, bo na blisko 9 500 polskich pojazdów zarejestrowanych w Platonie wydano tylko 146 urządzeń. Operator systemu tłumaczy jednak, że wynika to z niedoinformowania naszych przewoźników, którzy nie wiedzą, że zapotrzebowanie na urządzenie pokładowe należy zgłosić i to ze wskazaniem miejsca jego odbioru. Do tej pory takich zgłoszeń odnotowano jedynie 600.

Kolejną krytykowaną sprawą jest konieczność dostarczania dużej ilości dokumentów, często zawierających poufne informacji. Dokumenty te muszą być ponadto przetłumaczone na język rosyjski i zatwierdzone przez tamtejszego notariusza bądź konsulat Federacji Rosyjskiej. Tymczasem zdecydowanie łatwiejsze byłoby uzyskanie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych apostille, czyli specjalnej pieczęci na polskich dokumentach, która ogranicza obowiązek legalizacji takich dokumentów w innych państwach. Możliwość taka wynika z konwencji haskiej (1961 r.), której zarówno Polska jak i Federacja Rosyjska są stronami. Istotne, że wspomniany wymóg zatwierdzenia tłumaczenia dokumentów na język rosyjski przez rosyjskiego notariusza bądź konsulat jest dodatkowo sprzeczne z polsko-rosyjską umową o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych (1996 r.). Na jej podstawie dokumenty wystawione w jednym kraju bez potrzeby legalizacji mają taką samą moc w drugim kraju.

Przedstawiciele operatora systemu Platon zapowiadają, że w najbliższych dniach podejmą kroki zmierzające do ograniczenia ilości wymaganych od polskich przewoźników dokumentów. Ponad to będą starali się o możliwość korzystania z apostille zamiast konieczności legalizacji dokumentów przez rosyjskich notariuszy bądź konsulat.

Jakie będą rezultaty tych starań, okaże się w najbliższym czasie…

 

Źródło informacji: Gazeta Prawna
Do publikacji w: http://bernardpiechota.pl/blog